WITAMY NA NASZYM BLOGU

sobota, 12 września 2015

~~K~~

Roździał 2
Obudziłam się w środku nocy, obudził mnie Joker. Zaczął mnie lizać po twarzy, kiedy ja smacznie spałam... Zeszłam na dół by napić się wody. Później obudziłam się o godzinie 6:00. Mimo mojej nocnej pobudki i tak byłam wyspana. Poszłam pobiegać z Jokerem. Po porannym treningu wzięłam szybki prysznic, przebrałam się, uczesałam, lekko pomalowałam i zeszłam do jadalni. Moja mama oczywiście już tam była.
  • Chcesz tosty? Zapytała mama.
  • Tak. Odpowiedziałam krótko.
Mój tata jak zwykle pojechał już do pracy. Zawsze jeździ do pracy tak wcześnie. Gdy zjadłam tosty i wypiłam herbatę z cytryną wyszłam z domu. Zapukałam do drzwi Amandy. Od tej pory pewnie razem będziemy chodziły do szkoły. Amanda otwarła mi drzwi i wpuściła do środka. Poczekałam aż założy buty i wyszłyśmy z jej domu. Wczasie drogi do szkoły dużo rozmawiałyśmy.
  • Cieszę się że teraz mieszkasz tak blisko mnie. Powiedziała Amanda.
  • Ja też. Odparłam.
  • W końcu jesteśmy przyjaciółkami. Zaczęłyśmy chichotać. 
Raz dwa dotarłyśmy do szkoły. Wszystkie lekcje szybko minęły, nie obejrzałam się a już była 14: 30, czas powrotu do domu. Na obiad moja mama przyżądziła lazanię. Zjadłam ją z apetytem gdyż jest to moje ulubione danie zaraz po zapiekance z serem i makaronem. Poszłam do siebie odrobić lekcję i spakować torbę na tańce, które miałam o 17:00. Jeszcze przed tańcami zdołałam odczytać wiadomość od Roxy : "Cześć Rose, Co u ciebie słychać? U mnie jest ok. Wiesz, pomyślałam że może zechcesz mnie odwiedzić w nadchodzące wakacje? Zakupiłam ci lot do Francji. Mam nadzieję że nie odmówisz i przyjmiesz moje zaproszenie. Nie musisz dziękować za zakupiony przeze mnie bilet. Pozdrawiam i czekam aż odpiszesz". Odpisałam jej, gdy właśnie mama weszła do pokoju:
  • Jesteś uszykowana? Zapytała.
  • Tak, możemy już jechać.
Po drodze opowiedziałam mamie o wiadomości od Roxy i zapytałam czy będę mogła ją odwiedzić. Mama od razu się zgodziła.
Na tańcach ćwiczyliśmy nowy układ i choreograf zapowiedział obóz taneczny w ciągu wakacji nad morze do Gdyni. O 20:00 przyjechała po mnie mama. Powiedziałam jej o obozie tanecznym moja mama długo nie protestowała, i zgodziła się również na obóz. Po powrocie do domu zjadłam na kolację kanapkę z szynka, sałatą i pomidorem. Później poszłam do swojego pokoju i leżąc już umyta, w pidżamce czytałam książkę "bestia". Następnie Joker przyszedł do mnie i razem zasnęliśmy. Następnego ranka obudziłam się o 8:00, właśnie o tej godzinie kiedy zaczyna się moja pierwsza lekcja. Gdy zobaczyłam właśnie tą godzinę na budziku wyprysłam z łóżka jak szalona. Jak najszybciej związałam włosy ubrałam się i pobiegłam do szkoły. Gdy zdyszana byłam już w szkole okazało się że moje lekcje zaczynają się dopiero o 9:00. W szkolnej toalecie doprowadziłam się do pożądku. A w sklepiku szkolnym kupiłam sobie śniadanie. No i oczywiście wytłumaczyłam mamie dla czego się tak zachowałam. Mama zawiadomiła że dziś pomogę uczyć się Bryanowi na jego jutrzejszą kartkówkę z historii. Tak o to obowiązki starszej siostry. Na reszcie zadzwonił dzwonek na moją lekcję. Opowiedziałam Amandzie o mojej dzisiejszej przygodzie jak to ona zaczęła się ze mnie śmiać a na koniec mnie przytuliła. Po lekcjach zostałam jeszcze w szkole bo mniałam trening siatkówki. Jak zwykle na koniec pani mnie pochwaliła. Po męczącym dniu wrócilam do domu i zjadłam obiad dzisiaj czekał na mnie ktlet schabowy z ziemniakami i surówką. Zrobiłam lekcje i uczylam się z bratem na tą kartkówkę. Póżniej poszłam z Amandą i Sarą do starbucksa. Wróciłam wieczorem zjadłam kolację i obejrzałam mój ulubiony serial. Na stępni długo nie mogłam zasnąć spałam dopiero tak o 00:00 - 1:00.